AC. Uczucia ~ część trzecia
Otworzyłam oczy szybciej od ojca. W sumie to nie spałam nie wiadomo jak długo, bałam się o niego i myśl mówiąca o tym, że za nim się dowiedziałaś on dawał sobie radę nie pomagała. Wręcz przeciwnie. Powodowała większy strach. Podniosłam się powoli, uważałam na niego. Niezbyt dobrze to wyglądało. Idąc przed siebie zauważyłam brata stojącego przy koniach. On to naprawdę, nie zna słowa odpoczynek. Podeszłam do niego próbując się uśmiechnąć. Pogoda dzisiaj niezbyt nam sprzyjała. Opuszczenie obozu może być jedną z gorszych decyzji. One muszą Cię bardzo kochać – odparłam zerkając na dużego, młodego ogiera – Tak troskliwie się nimi opiekujesz. Są naszymi towarzyszami i należy im się opieka taka sama jak nad człowiekiem, a nawet większa – Connor był im oddany, dla niego nie liczyło się to, że koń towarzyszył mu parę dni czy tygodni. Każdego traktował z należytym szacunkiem. Zrozumiałam od samego początku jak Cie bliżej poznałam – sztuczny uśmiech utrzymywał się na...