Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2021

AC. III Kiedy to wilk staje się ofiarą

  Minęło parę dni od tego niezbyt przyjemnego wydarzenia na szlaku podróżnym. Szczęśliwie dojechaliśmy do miasta, znaleźliśmy miejsce do spania oraz dobrą opieke dla naszego ojca. Biedak póki co za bardzo nie może wstawać z łóżka. Znaczy się poza raną od strzały nic mu nie jest lecz ja mu nie pozwalałam. Jak mi się dziad przekręci to nie będę znała odpowiedzi na moje pytania, a wtedy wyładowała bym złość na moim bracie. Co z kolei mogło by się skończyć dla niego śmiercią. Mi się nie uśmiecha w tak młodym wieku tracić wszystkich bliskich jakich mam i to w dodatku nie mając możliwości poznania historii swojej matki, tego jak poznała ojca. Jakim cudem się znalazłam na świecie i dlaczego jej z nami nie ma. Całą rodziną siedzieliśmy w jednym z pokoi. Została nam podana herbata, coś bez czego ojciec nie może być. Czekaliśmy na dalsze posunięcia, obecnie mieliśmy tak naprawdę wolne dla siebie. Każdy mógł robić co się tylko chce, poza głową rodu, on mógł się ograniczyć do czytania i pici...