Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2021

I. Jeden telefon

Obraz
  Ah moje życie... za każdym razem kiedy ojciec pyta się czy jestem grzeczna, odpowiadam to samo. Tak tato, jestem najgrzeczniejszą dziewczynką na ziemi. On zaślepiony mną i tym jaka faktycznie byłam w domu mi wierzy. Gdyby tylko wiedział... jakbym miała mało dobrego w moim życiu... świat chciał iż byłam posiadaczką bardzo otwartej błony, a raczej jej braku. Ona była lecz była na tyle otwarta, że wchodząc we mnie jej nie przebijesz. Fizycznie wciąż jestem dziewicą i zawsze będę, a psychicznie? Powiem szczerze... moje krocze widziało więcej piłkarzy niż liczy reprezentacja Anglii, zaliczyłam każdego kapitana który mi się napatoczył. Obrączka na palcu wcale mnie nie powstrzymywała! To ich sumienie, nie moje. A tata? Za każdym razem słyszał od lekarza: „Pana córka jest czysta.”. Było wygodnie... on nie zadawał pytań, ja bawiłam się na swoich zasadach. Było już po meczu mojej reprezentacji, wspomniałam, że jestem Brytyjką? Chyba nie... ależ byłam i jestem z tego dumna. Dzisiaj nie ...

Moja historia, wstęp.

Obraz
  Nie mogłam narzekać na moje życie. Córka, jedyne dziecko, światowej sławy piłkarza. Jego oczko w głowie, niczego mi nie brakowało w życiu. Miałam wszystko co chciałam, a miłość ojca była tak duża, że wystarczało jej aby zastąpić miłość matki. O niej nie miałam co mówić, zawiedziona, nie poszłam jej śladami tylko kogoś kto był wiecznie przy mnie. Dość o rodzicach i tym jak wyglądają relacje między nami. Los się do mnie uśmiechnął również pod względem miłości, ale... czy na pewno? Thorgan, mój belgijski przystojniak. Był ode mnie nieco starszy, grywał w niemieckiej drużynie. Mieszkaliśmy razem od miesiąca w Dortmundzie. Życie księżniczki trwało w najlepsze. Pewnego, letniego poranka oznajmił mi: „Jedziemy odwiedzić moich rodziców”. Po ponad roku związku bylam już raczej gotowa poznać jego rodzine. I nie miałam z tym problemu, byłam ułożona, miła, wiedziałam jak należy się zachowywać. Problem leżał zupełnie gdzie indziej... Jeszcze tego samego dnia samolotem przedostaliśmy się do ...